Błędy w stronach WWW
To, o czym będę pisał właściwie wydaje się oczywiste. Dlaczego więc powstał
ten artykuł? Odpowiedź jest prosta: mimo, że przedstawione tu
błędy są tak oczywiste, wciąż wielu twórców je popełnia.
Dlatego wędrując po internecie wciąż stykamy się ze stronami,
które nie przedstawiają sobą żadnej wartości. Mam nadzieję, że ten artykuł pozwoli przynajmniej
części początkujących (a może nie tylko początkujących) webmasterów
uniknąć poważnych błędów, obniżających wartość ich witryn.
Jednym z najpoważniejszych błędów jakie może popełnić twórca strony, to użycie
grafiki o zbyt dużej objętości. Przyjmuje się, że pierwsza strona
serwisu nie powinna zajmować więcej niż 50 KB. Powód jest prosty
- jeżeli strona nie załaduje się w ok. pół minuty, większość
odwiedzających zrezygnuje z jej obejrzenia.
Kiedyś często spotykanym błędem było skalowanie obrazków z użyciem
parametrów width i height taga img. A przecież zmniejszony w ten
sposób obrazek zajmuje nadal tyle samo miejsca co duży i będzie
się ściągał równie długo.
Kolejnym problemem są strony wejściowe. Oczywiście dobrze zrobiona strona wejściowa
może odnieść korzystny skutek, ale należy pamiętać, że strona
ta musi mieć jakiś sens. Stronę wejściową opłaca się zastosować,
jeżeli właściwy serwis potrzebuje trochę czasu na załadowanie
się - wtedy można stworzyć niewielką objętościowo stronę wejściową, która zainteresuje
odwiedzającego i skłoni go, żeby poczekał na załadowanie następnej.
Często jednak widuje się strony wejściowe zawierające np. tylko
tekst "Witaj na stronie Jana Kowalskiego! Kliknij tutaj, aby przejść
dalej". Oczywiście jedyne, co może zrobić taka strona wejściowa, to skutecznie
odstraszyć odwiedzających.
W odstraszaniu odwiedzających bardzo pomagają też informacje typu "Oglądać w 800x600".
Jeżeli akurat odwiedzający pracuje tej rozdzielczości, informacja
ta nie spełnia żadnej funkcji. Jeżeli pracuje w innej - na pewno
nie zmieni jej tylko dlatego, że tak jest napisane na jakiejś stronie.
Jedyny efekt jest taki, że użytkownik pomyśli, że strona nie wyświetli się u niego
poprawnie, więc może nie warto jej oglądać. A przecież nie o
to chodzi.
Jeszcze gorsza jest sytuacja, kiedy strona rzeczywiście nieprawidłowo się wyświetla. Najczęstszy błąd powodujący
złe wyświetlanie jest niepoprawne kodowanie polskich liter. Obowiązującym
standardem kodowania polskich znaków jest standard ISO-8859-2. Autor
strony nie może wybrać kodowania - zastosowanie innego jest po
prostu błędem i będzie prowadzić do niepoprawnego wyświetlania polskich znaków
przynajmniej u części odwiedzających. Trzeba też pamiętać o
umieszczeniu odpowiedniej informacji o zestawie znaków w nagłówku
strony.
Aby wszyscy odwiedzający mogli obejrzeć stronę, należy też unikać stosowania nietypowych
fontów, oraz pływających ramek. Pływające ramki nie są obsługiwane
przez żadną z przeglądarek poza IE, a jak na razie nie jest to
jeszcze jedyna stosowana przeglądarka.
Często stosowanym na stronach irytującym elementem jest muzyka w tle.
Jeżeli nie zajmuje ona zbyt dużo, to jeszcze pół biedy, chociaż
widywałem strony ze 150kb muzyczką. Nawet jednak jeżeli muzyka
zajmuje niewiele, może zirytować odwiedzającego - przecież osoba
odwiedzająca stronę może słuchać radia, wtedy pewnie szybko zamknie stronę, aby pozbyć
się uciążliwego dźwięku dochodzącego z komputera.
Bardzo często spotyka się na stronach elementy ruchome, takie jak przesuwające
się napisy, kręcące się znaczki @ przy adresie e-mail, czy elementy
migające. Nie twierdzę, że nie można ich stosować, ale trzeba
to robić bardzo ostrożnie i z umiarem. Pamiętaj, że takie bajery
bardzo utrudniają czytanie sąsiadującego z nimi tekstu, czyli właściwej treści
strony.
Ważny jest też dobór kolorów użytych na stronie - lepiej unikać
kolorów zbyt krzykliwych, należy też koniecznie zwrócić uwagę
na czytelność tekstu - nikt nie będzie męczył się z czytaniem
strony, na której kolor tekstu niewiele różni się od koloru tła.
Trzeba też uważać ze stosowaniem w tle obrazków - to bardzo pogarsza czytelność tekstu.
Jak już wcześniej pisałem, właściwą treścią strony jest zawarty
na niej tekst (nie dotyczy to oczywiście różnego rodzaju galerii).
Dlatego tekst ten musi zainteresować odwiedzającego. Oczywiste,
prawda? Jednak wielu autorów zdaje się nie przyjmować tego do
wiadomości. Stąd pojawia się w sieci wiele stron, których treść ogranicza się do "Cześć, nazywam
się Janek, mieszkam w Warszawie, interesuje się komputerami i tworzeniem
stron WWW.". Wiadomo, że to nikogo nie zainteresuje, jednak takie
strony istnieją. Po jakimś czasie dociera to zwykle do autora takiej
strony. Wtedy zwykle pojawia się na niej dział z tekstami piosenek jego ulubionego
zespołu, dowcipami itp. Jednak to też nie jest dobre rozwiązanie
- strona powinna mieć określoną tematykę, i zawierać tylko materiały
z nią związane. Wtedy jeżeli już znajdzie się osoba zainteresowana
tym tematem, to prawdopodobnie zainteresuje ją cała strona, co daje większe szansę,
że kiedyś na tę stronę wróci.
Jednak nawet jeżeli strona zawiera wiele ciekawych materiałów, trzeba jeszcze
pamiętać, aby poinformować o tym odwiedzającego. Nie wystarczy
tutaj umieszczenie dokładnego spisu treści na stronie głównej.
Trzeba pamiętać, że nie każdy odwiedzający stronę zaczyna wizytę
od strony głównej. Mówiąc dokładniej, zdarza się to bardzo rzadko. Osoba wchodząca na stronę
z wyszukiwarki zwykle dostaje się na którąś z podstron. Dlatego
na każdej podstronie powinien znajdować się co najmniej link do
strony głównej. Najlepiej, jeżeli na każdej podstronie będą
linki do wszystkich działów, a także do materiałów ostatnio dodanych.
Oprócz wspomnianych wcześniej linków, podstrony powinny wyglądać
w miarę podobnie - dzięki temu odwiedzający widzi, że cały czas
porusza się w obrębie jednego serwisu. Jeżeli znajdzie tam interesujące
informacje, prawdopodobnie doda go do ulubionych i będzie do niego
wracał. Jeżeli jednak każda podstrona wygląda inaczej, odwiedzający nie widzi, że
jest ona częścią jakiejś większej całości, przez co maleje
szansa, że jeszcze do niej wróci.
Należy także pamiętać, że system nawigacji nie może być oparty
na JavaScripcie - owszem można go użyć np. do podświetlania przycisków,
ale po stronie musi się dać poruszać przy wyłączonym JavaScripcie.
Nie każdy ma przeglądarkę obsługującą JavaScript, a nawet wśród
osób które mają odpowiednie przeglądarki, część ma obsługę JavaScriptu
wyłączoną.
Jeżeli już stosujemy JavaScript, trzeba go przetestować pod różnymi
przeglądarkami. Nic tak skutecznie nie odstrasza odwiedzających,
jak pojawiające się ciągle informacje o błędach w skrypcie.
Jest też sporo skryptów które są dość popularne, mimo że nie powinno
się ich stosować. Ostatnio coraz popularniejszy jest skrypt blokujący
menu otwierane prawym przyciskiem myszy. Stosuje się go rzekomo,
żeby nie dało się ukraść niczego ze strony, co jest oczywiście
bzdurą, bo wszystkie elementy strony można zapisać bez użycia prawego przycisku, albo
po prostu wyłączyć JS. Ale do wielu autorów stron to po prostu
nie dociera. Jedyny efekt który w ten sposób uzyskują, to uniemożliwienie
odwiedzającemu otwieranie podstron w nowych oknach. Zmusza to do
oglądania strony online, a niestety w dalszym ciągu większość polskich internautów
jest podłączona do sieci przez modem i płaci za czas połączenia.
Takie osoby wolą zwykle otworzyć w nowych oknach wszystkie interesujące
je podstrony i przeczytać po rozłączeniu. Z obejrzenia strony
blokującej prawy przycisk po prostu zrezygnują.
Bardzo irytujący jest też skrypt otwierający niechciane nowe okna - powoduje
to dezorientacje i najczęściej prowadzi do opuszczenia strony przez
odwiedzającego. Podobny efekt dają też skrypty zamazujące jakimś
tekstem zawartość paska statusu i zmieniające wielkość okna.
Na koniec podam jeszcze adres pewnej strony - jest to parodia strony
firmy webmasterskiej, zawierająca chyba wszystkie możliwe błędy:
http://republika.pl/web_4_all/
Strasznie długo się ładuje, ale naprawdę warto poczekać.
To by było na tyle - mam nadzieję, że ten artykuł przyczyni się do zmniejszenia
ilości rażących błędów na stronach WWW. Jak zwykle wszelkie
komentarze można wpisywać na forum. Może wymyślicie jeszcze coś,
o czym zapomniałem...
|